W Polsce koncepcja na stworzenie samochodu małolitrażowego powstała pod koniec lat sześćdziesiątych. Ale wszystko nabrało tempa dopiero w latach siedemdziesiątych, kiedy u władzy był Edward Gierek. Zaczęły się poszukiwania inwestora, który znacząco wzbogaciłby nasz rynek motoryzacyjny. Jako że właśnie w Polsce uruchomiono produkcję Fiata 125p, nie było pieniędzy na zakup licencji. Przystano więc na warunki włoskiej firmy Fiat, a mianowicie licencje od Włochów dostaliśmy za darmo, jednak pod warunkiem, że w przyszłości polskie firmy będą produkować części zamienne i podzespoły dla ich samochodów. Pierwszą koncepcją był fiat 127p, jednak szybko okazało się, że jest on za drogi w produkcji. Dopiero w trakcie kolejnych rokowań ustalono, że umowa licencyjna będzie dotyczyła kolejnego włoskiego samochodu fiata 126p. Miał on być znacznie tańszy w produkcji i późniejszej eksploatacji.
Produkcję nowego fiata usytuowano w Bielsku-Białej, gdzie również był produkowany samochód marki Syrena. Pierwszy polski mały Fiat zjechał z taśmy montażowej 31 lipca 1973r. Już w sierpniu pierwszych 200 samochodów pojechało do szczęśliwych nabywców. Również w niedługim czasie mieliśmy już własne części zamienne, a do Włoch zaczęły wyjeżdżać nasze podzespoły. Do Fiata 126p szybko przylgnęła nazwa „Maluch” i równie szybko stał się on przedmiotem marzeń wielu Polaków. W swojej prostocie był on nawet piękny. W pierwszej wersji kierowca musiał się zadowolić jedynie małym zegarem, połączonym ze wskaźnikiem poziomu paliwa. Samochód napędzany był dwucylindrowym silnikiem o charakterystycznym brzmieniu. Napęd był przekazywany na tylne koła za pomocą czterobiegowej skrzyni. Autko uzyskiwało prędkość 105km/h, a później nawet 120km/h.